Jak zrobić własny Plan Finansowy?

Przygotowanie Planu Finansowego to długi, skomplikowany i męczący proces. Warto się go jednak podjąć, by zwiększyć szansę na osiągnięcie swoich celów oraz szczęścia w życiu


Jesteście gotowi, by przygotować swój Plan Finansowy

Przed Wami najdłuższy, ale jeden z najważniejszych rozdziałów Elementarza Finansów Osobistych.

Jeżeli przerobiliście sumiennie wszystkie 13 rozdziałów, macie już pewną wiedzę na temat finansów osobistych. Wiecie czym one są i znacie podstawy planowania. Wiecie jak wyznacza się cele finansowe, znacie koncepcję modelu cyklu życia i potraficie zaplanować swoją karierę.

Wiecie, dlaczego warto śledzić cykl koniunkturalny, czym jest koszt alternatywny i analiza krańcowości. Umiecie przeprowadzić analizę ryzyka i opracować strategie finansowe. Wiecie co posiadacie oraz kto za to zapłacił. Wiecie – lub jesteście w trakcie dowiadywania się – ile zarabiacie oraz ile i na co wydajecie. Znacie koncepcję zmiany wartości pieniądza w czasie.

To wszystko wystarczy, by spróbować zrobić swój pierwszy plan finansowy. Spróbować – bo wciąż nie przerobiliśmy jeszcze wszystkich obszarów finansów osobistych. W następnych rozdziałach zagłębimy się w szczegóły podatków, kredytów, inwestycji, planowania wydatków (w tym mieszkaniowych), planowania emerytalnego i sukcesji.

Ale teraz, nie tracąc czasu, przejdźmy do sporządzania głównego Planu Finansowego. Oto z jakich elementów będzie się on składał:

1. Model Cyklu Twojego Życia
2. Prognoza dochodów
3. Prognoza kosztów utrzymania poziomu życia
4. Plan Wydatków
5. Strategie Finansowe
6. Plan Kredytowania
7. Plan Inwestowania
8. Plan Emerytalny

Plan Finansowy będziemy przygotowywać zgodnie z przedstawioną kolejnością. Musicie wiedzieć, że każdy kolejny krok będzie wymagał modyfikacji i dostosowywania tego, co zostało już zrobione. Nie śpieszcie się. Lepiej przez rok robić dokładny plan na dalsze trzydzieści lat, niż w miesiąc zrobić bubel, który nie spełni swojego celu. A celem planu finansowego jest pomoc w uczynieniu Was szczęśliwymi.

Planując finanse musimy pamiętać, dlaczego to robimy. W tym momencie warto jeszcze raz przeczytać rozdział o tym, czym są finanse, jak przebiega planowanie finansowe oraz jakie są podstawy planowania.

To jest normalne, że w trakcie realizowania codziennych zadań potrafimy zapomnieć dlaczego coś robimy. Nie raz sam traciłem sens. Dlatego trzeba co jakiś czas przeglądać swoje plany – by wprowadzić ewentualne zmiany oraz by nabrać motywacji do działania

1. Przygotuj Model Cyklu Twojego Życia

Pora zacząć.

Pierwszym krokiem w planowaniu finansów osobistych, jest wykonanie modelu życia? Co on wygaduje? Przecież pierwszym krokiem w planowaniu finansów osobistych jest ustalenie obecnej pozycji!

Bardzo dobrze, cieszę się, że uważacie – plus za aktywność 😀

Jeżeli przerobiliście rozdziały o tym, jak zrobić bilans majątkowy i jak zrobić budżet domowy, to pierwszy krok macie już za sobą. Wiecie, gdzie jesteście w swoim finansowym życiu. Wiecie, co posiadacie, ile jesteście dłużni, ile by wam zostało po spłacie wszystkich długów, ile zarabiacie, ile i na co wydajecie. A to ważne, bo mówi się, że pierwszy krok jest najtrudniejszy.

Drugim krokiem jest ustalenie dokąd będziemy zmierzać. W rozdziale 4 Darek  zaplanował jak się oświadczyć Magdzie. Był to przykład tego, jak osiągnąć cel. Ale przecież każdy z nas ma ich w życiu kilka(naście, dziesiąt). W jaki więc sposób można ogarnąć wszystkie ważne życiowe cele?

Cofnijmy się o jeszcze jeden rozdział wstecz. W rozdziale 3 przedstawiłem Wam Koło Życia, narzędzie ułatwiające określenie co jest ważne w życiu. Zobaczcie, jak skorzystał z niego Darek:

Przychodzą w życiu chwile – po obejrzeniu wzruszającej sceny w filmie, po usłyszeniu dawno nie słyszanej piosenki, czy odnalezieniu pamiątek lub zdjęć sprzed lat – gdy zastanawiamy się nad sensem naszego życia. Taka chwila naszła Darka niespodziewanie, gdy oglądał trzecią część Facetów w Czerni. Bardzo wzruszyła go scena, w której ginie ojciec agenta J. Nie dał po sobie tego poznać, ale później, przez kilka dni myślał o swoim życiu.
W końcu postanowił wszystko sobie uporządkować za pomocą Koła Życia. Wypisał sobie osiem obszarów swojego życia i zaczął się zastanawiać, jak każdy z nich obecnie wygląda.
Rodzina – jestem ze wspaniałą dziewczyną, kocham ją i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Stosunki z rodzicami są w porządku, raz na tydzień dzwonimy do siebie, raz w miesiącu się widzimy. Moje życie kręci się wokół Magdy i jest mi z tym bardzo dobrze.
Otoczenie Fizyczne – pracuję w nowoczesnych biurowcach, serwisuję klimatyzację, lubię nowoczesne budownictwo. Mieszkam w ładnej okolicy, niemal w centrum pięknego miasta. Mieszkanie, które wynajmujemy jest przytulne. Chwilowo nic zmieniać nie trzeba.
Pieniądze – starczy nam na życie. Nie wiem co tu więcej napisać, jest w miarę przeciętnie. To znaczy nie jest źle, nie mam długów, nie mam problemów ze spłatą rachunków, ubraniem się, wyjściem do jakiegoś pubu czy do kina. Ale też nie mogę sobie kupić wszystkiego, co tylko bym sobie zażyczył.
Kariera – praca jak praca. Całkiem dobra, może nie zarabiam oszałamiająco dużo, ale też nie przemęczam się, nie mam nadgodzin. Pracować gdzieś trzeba, nie? Więc chyba jest dobrze?
Rozrywka i rekreacja – gdy tak się zastanowić, to raz w miesiącu gdzieś wychodzę – kino, kręgle, bilard… Na co dzień oglądam trochę telewizji, trochę YouTube, czasem w coś zagram. Nie narzekam na brak rozrywki, ale też nie odczuwam wielkich potrzeb rozrywkowych.
Relacje z innymi – kiedyś były imprezy, znajomi; teraz została niewielka grupa przyjaciół. Ale całkowicie mi to wystarcza. Jest z kim zagrać w planszówki, wspomnianego bilarda czy kręgle, z kim się napić piwa. Więc jest dobrze.
Zdrowie – forma z pewnością najlepsza nie jest, ale bez problemu wejdę na czwarte piętro. Większych problemów zdrowotnych dotychczas nie odnotowałem.
Moralność i duchowość – zostałem wychowany w katolickiej rodzinie, ale nigdy się nie angażowałem w życie religijne. Zdarza mi się pójść do kościoła, rzadziej zdarza się pomodlić. Chyba tak naprawdę jeszcze się nie zastanawiałem nad tym, co będzie po śmierci. Kiedyś się zastanowię.
Po zapisaniu tego wszystkiego, zastanowił się na ile procent jest zadowolony z każdego obszaru i sporządził diagram (wykres radarowy w Excelu).
Od razu w oczy rzucił mu się obszar rodziny. To dzięki Magdzie jest obecnie szczęśliwy. Gdyby jej nie było, jego życie byłoby strasznie… zwykłe. Teraz zaczął się zastanawiać nad ich związkiem:
Jestem szczęśliwy. Bardzo. Sądzę, że ona też. Ale nie rozmawialiśmy wiele o naszej przyszłości. Chyba zaczynam czuć coraz mocniejszą potrzebę upewnienia się, że ona też chce ze mną spędzić resztę swojego życia… Tak. Muszę być pewien, że sens mojego życia jest… hmm… bezpieczny. To jest najważniejsze.
A potem może warto wnieść trochę więcej kolorów do innych obszarów? Co mogłoby sprawić, by uszczęśliwiały mnie tak bardzo, jak „Rodzina”?
Otoczenie Fizyczne – własne mieszkanie, które będzie służyło za gniazdo pełne miłości dla mojej rodziny. Gdzie wychowa się moje dziecko. Do tej pory nie myślałem o dzieciach… Lepiej, niż w obecnym mieszkaniu, czułbym się tylko w miejscu, które stałoby się dla mnie ważne. W którym spędzałbym wspaniałe chwile z moją rodziną.
Pieniądze – dotychczas nie skupiałem się na pieniądzach. Ale jeżeli mam budować szczęście w życiu, muszę mieć odpowiednią ilość pieniędzy. Muszę się zainteresować tym tematem. Dobrym miejscem by zacząć jest Elementarz Finansów Osobistych.
Kariera – serwis klimatyzacji to na pewno nie jest miejsce, gdzie zarobię na pełnię szczęścia. I nie jest to też miejsce na osiągnięcie satysfakcji. Muszę więc zastanowić się co zrobić ze swoją karierą, by móc żyć tak jak chcę, a jednocześnie mieć satysfakcję z tego, co robię.
Rozrywka i rekreacja – kiedyś lubiłem grać w siatkówkę. Chyba warto do tego wrócić. Znajdę jakąś grupę osób, która gra regularnie gdzieś na sali i do nich dołączę. Uwielbiam grać w gry planszowe. Dopilnuję, byśmy grali dosyć regularnie.
Relacje z innymi – gdy zacznę grać w siatkówkę, znajdę nowych znajomych. Gdy będę częściej grał w planszówki, umocnię relacje z moimi przyjaciółmi. Dwie pieczenie na jednym ogniu!
Zdrowie – siatkówka pomoże mi zdobyć formę. Dam też Magdzie wolną rękę przy tworzeniu menu i postaram się regularnie przygotować coś kreatywnego. Więcej ruchu, bardziej zdrowe jedzenie – na pewno w ten sposób poczuję się lepiej.
Moralność i duchowość – tutaj mam chyba najcięższy okres do zgryzienia. Zacznę od rozmowy z najbliższymi: Magdą, przyjaciółmi. Może te rozmowy wskażą mi w którą stronę dalej pójść, by odkryć swoją duchową stronę?

Teraz Darek ma już większą świadomość tego, co jest ważne w życiu. Może określić cele metodą SMART i zaplanować ich osiągnięcie. Pozostaje je umiejscowić w czasie. W tym celu wykorzysta Oś Życia (poziomą kreskę na dole Modelu Cyklu Życia). Jej początkiem jest obecny wiek Darka, a koniec… no, tego chyba nie muszę pisać?

W literaturze panuje pogląd, że lepiej zaplanować więcej niż mniej. Jeżeli zaplanujemy żyć dłużej niż rzeczywiście żyć będziemy, to co nam zostanie, oddamy bliskim (Salter i Evensky 2008). Odwrotna sytuacja byłaby sporym problemem. Nikt chyba by nie chciał zostać w podeszłym wieku bez pieniędzy.

Są trzy metody prognozy czasu trwania życia: przyjęcie średniej długości życia, oczekiwanej dalszej długości trwania życia lub wyliczenie własnej średniej w oparciu o długość życia w naszej rodzinie. Pierwsza jest prosta. Średnią łatwo znaleźć, Google w wynikach wyszukiwania wyświetla na pierwszej stronie wykres z danymi Banku Światowego.

Średnia oraz oczekiwana dalsza długość trwania życia noworodka to jedno i to samo. Jeżeli jednak policzymy oczekiwaną dalszą długość trwania życia dla osoby starszej, będzie się ona różniła od średniej życia. Wykluczy bowiem osoby, które zmarły w młodszym wieku.

I tak w 2015 roku średnia życia w Polsce (oczekiwana dalsza długość trwania życia noworodka) wynosiła 73,58 lat dla mężczyzn, natomiast oczekiwana dalsza długość trwania życia 35-latka wynosiła 39,97 lat (czyli 35-latkowie przeciętnie przeżyją 74,97 lat).

Wraz z wiekiem różnica między średnią życia oraz oczekiwaną dalszą długością trwania życia się zwiększa. 60-latkowie przeciętnie dożyją 78,98 roku życia, a 75-latkowie 85 roku życia. Odczytanie oczekiwanej dalszej długości trwania życia wymaga skorzystania z tabel przygotowywanych przez Główny Urząd Statystyczny. Dane są przedstawiane osobno dla kobiet i dla mężczyzn. Można je znaleźć tutaj.

Trzecia metoda jest najdokładniejsza. Obliczenie średniej długości życia w naszej rodzinie, uwzględnia skłonności do chorób i nasz styl życia.

Teraz, gdy znamy początek i koniec, możemy podzielić oś na poszczególne fazy życia – wedle własnego uznania. Wiecie, jak wyglądają teoretyczne modele, możecie się na nich wzorować. To ma być jednak model waszego cyklu życia, więc wprowadzenie zmian jest jak najbardziej wskazane. W końcu każdy z nas jest inny, często mamy inne poglądy na życie, inne plany, cele i możliwości. Fazy życia różnych osób mogą się różnić.

2. Przygotuj prognozę dochodów

Pora na prognozę dochodów. Zanim jednak zaczniemy zajmować się prognozą przepływów pieniędzy w długim okresie, trzeba zdecydować czy będziemy posługiwać się wartościami nominalnymi czy rzeczywistymi.

Jeżeli wybierzemy nominalne, trzeba zastanowić się jak będziemy uwzględniać inflację.

Jeżeli rzeczywiste, trzeba wybrać moment bazowy. Jest to data, dla której będziemy obliczać wartość rzeczywistą. Przykładowo, może to być data sporządzenia planu (tzw. „dzisiaj”) lub  pierwszy dzień bieżącego roku (1 stycznia 2017). Przyszłe kwoty będziemy przeliczać na wartość w wybranym przez nas dniu.

Prognozę dochodów możemy przeprowadzić na dwa sposoby. Ustalając procentowe zmiany wynagrodzenia lub próbując dokładnie przewidzieć jak nasze wynagrodzenie będzie się  zmieniać.

Pierwszy korzysta z mechanizmu średniej. Możemy dotrzeć do danych przedstawiających procentowe zmiany wynagrodzenia na danym stanowisku, względem stażu i wieku. Możemy sprawdzić w jakim średnim tempie rośnie wynagrodzenie, kiedy przestaje ono rosnąć, i w jakim średnim tempie później spada.

Drugi daje nam uczucie kontroli i większego dopasowania danych do nas. Prognoza oparta na średnich wydaje się odległa, ale przy samodzielnej prognozie ryzyko popełnienia błędów jest duże wyższe.

3. Przygotuj prognozę kosztów utrzymania poziomu życia

Kolejnym etapem będzie prognoza kosztów życia. Musimy zastanowić się na jakim poziomie chcielibyśmy żyć w poszczególnych momentach naszego życia. By prognoza była dokładna, warto wybrać kilka takich momentów i zrobić dla nich prognostyczny budżet. Powinny być one powiązane z fazami cyklu życia.

Dla przypomnienia, budżet jest niemal tym samym, czym rachunek przepływów pieniężnych, tylko że dotyczy przyszłości. Budżet jest planem tego, co się ma stać, rachunek raportem z tego, co się stało.

Innym sposobem prognozowania kosztów życia, jest przygotowanie jednego budżetu (na przykład na najbliższy miesiąc) i wraz z czasem zmienianie poszczególnych pozycji.

Przygotowując budżet, zwłaszcza odległy w czasie, trzeba pamiętać o tym, by dodać pewien poziom wydatków nieprzewidzianych. W decyzji o poziomie tych kosztów powinien nam pomóc rachunek przepływów pieniężnych, który już przygotowaliśmy. Powinniśmy sami ocenić, jakiej części naszych wydatków nie umiemy przewidywać. Zazwyczaj jest to od 5 do 20%.

Możemy też postarać się przewidzieć wszystkie nadzwyczajne wydatki, takie jak lekarstwa czy mandaty. Najważniejsze jest to, by prognostyczny budżet był realistyczną prognozą, a nie pobożnym życzeniem.

4. Przygotuj plan większych wydatków

W planie większych wydatków uwzględniamy – jak sama nazwa wskazuje – większe wydatki. Zarówno zakup rzeczy, (np. sprzęt AGD, RTV, IT, meble, samochody czy nieruchomości), jak i wydatki niematerialne. Mogą to być wyjazdy na wakacje, kursy, studia czy większe i zaplanowane imprezy. Plan ten musi zawierać informacje o źródłach finansowania danego wydatku: czy jest to kredyt, oszczędności, czy też może wsparcie rodziny.

Jeżeli oszczędności – trzeba policzyć, czy uda się je zgromadzić. Musimy wiedzieć ile oszczędności mamy w danym momencie. Jeżeli kredyt – musimy uwzględnić ratę w kosztach życia. Czasami się zdarza na tym etapie, że musimy wprowadzać dość duże zmiany w naszych planach. Możemy być zmuszeni do zmiany poziomu życia w przyszłości, albo do zmiany planów zakupowych.

5. Zabezpiecz się przed ryzykiem

Podczas przeprowadzania analizy ryzyka przydatne będzie skorzystanie z listy najczęściej występujących ryzyk w finansach osobistych. Nie zawsze sobie zdajemy sprawę ze wszystkiego, co się może wydarzyć. Zdarza nam się czasem nie kojarzyć ze sobą faktów. Taka lista pomaga przeprowadzić identyfikację ryzyka.

Pracując jako pośrednik finansowy („doradca finansowy” – o szczegółach tej profesji będzie w następnym rozdziale) często muszę prowadzić rozmowy na temat tego, czy warto mieć ubezpieczenie. Moje poglądy na ten temat odstają od poglądów innych pośredników czy agentów ubezpieczeniowych. Uważam, że nie każdy powinien korzystać z ubezpieczeń. Każdy jednak powinien starannie się nad tym zastanowić (czyli zrobić analizę ryzyka).

W pracy nie poświęcam wiele uwagi ubezpieczeniom, ponieważ skupiam się na kredytach hipotecznych. Ale przy zaciągnięciu takiego zobowiązania jak kredyt hipoteczny, nie da się pominąć tematu ubezpieczeń. Duża część moich klientów nie chce za dużo o tym rozmawiać – proszą, by przełożyć to na „później”, „jak będzie po wszystkim”. Ale to później zazwyczaj nie następuje.

Zdarzają mi się jednak sytuacje, gdy klient po uruchomieniu kredytu (albo jeszcze w trakcie procesu kredytowego) znajduje czas i chęć na rozmowę o ubezpieczeniach. Przedstawiam wówczas w telegraficznym skrócie koncepcję zarządzania ryzykiem w finansach osobistych. Dużym problemem przy pierwszych takich rozmowach było zidentyfikowanie możliwych ryzyk.

Zauważyłem, że część osób nie zdaje sobie sprawy z rzeczy, które sam uważałem za oczywiste. Dlatego przygotowałem listę ryzyk, jakie najczęściej występują w życiu. Gdy tylko wpadam na kolejny pomysł, dopisuję go do mojej listy. Robiąc analizę można skorzystać z takiej listy by mieć pewność, że nie przeoczyliśmy czegoś istotnego.

Autor: Uwe Kils i Wiska Bodo, Plik [źródło] jest udostępniony na podstawie licencji CC BY SA.

Osoby, które nie zabezpieczają się przed ryzykiem, są tykającymi bombami. Mogą zrujnować nie tylko siebie. Stanowią niebezpieczeństwo dla otoczenia. Bo gdy w końcu coś się stanie, nie zaakceptują realizacji ryzyka i spróbują dokonać jego transferu na otoczenie. Wówczas wszyscy się składamy. Dla mnie jest to składka z tytułu niewystarczającego wkładu w edukację społeczeństwa.

Jeżeli każdy z nas dopilnowałby, by członkowie rodziny, przyjaciele i znajomi zrobili analizę ryzyka, nie byłoby dyskusji o pomocy powodzianom, frankowiczom czy ambergoldowcom. Nie byłyby to problemy społeczne, tylko problemy jednostkowe. Osoby zarządzające ryzykiem nie znalazłyby się w tych grupach albo byłyby w jakiś sposób zabezpieczone.

A tak nasze podatki, zamiast na szkoły i edukację, przeznaczane są na rozwiązywanie problemów społecznych.

Dlaczego uważam, że nie każdy powinien kupować ubezpieczenie? Oto dalsza część historii Michała i Ani z wyróżnionymi pięcioma sytuacjami [A-E].

Michał, gdy prowadził biznes, pracował w domu i mieszkał w centrum miasta. Rzadko czymkolwiek jeździł, a samochodu nawet nie miał. Nie przejmował się ryzykiem wypadku komunikacyjnego [A]. Gdy zamieszkał w swoim domu na wsi, sytuacja się znacząco zmieniła. Tam bez samochodu funkcjonować się nie da. Zaczął jeździć dwa-trzy razy w tygodniu do Wrocławia (20 km, droga krajowa nr 94), to by zrobić większe zakupy, to podrzucić Anię czy załatwić jakieś sprawy.
Dobrze, że udało mu się namówić narzeczoną, by zmieniła etat na 1/4 etatu. Dzięki temu mogli więcej czasu spędzać razem [B]. Po dwóch latach w końcu wzięli ślub [C], a za kolejne dwa lata Ania zaszła w ciążę [D]. Michał, szukając informacji o programach oszczędnościowych dla dzieci, trafił na stronę keepsimple.pl. Przeczytał kilka wpisów na blogu i sięgnął do Elementarza. Koniec końców – postanowił zrobić Plan Finansowy. Podczas analizy ryzyka stwierdził, że ryzyko komunikacyjne w jego przypadku może być istotne. Postanowił się ubezpieczyć, gdy tylko urodzi się mały Bartek [E].

W którym momencie Michał potrzebował ubezpieczenia na życie?

W momencie „A” ryzyko praktycznie nie istniało. Skoro nie ma ryzyka, nie ma potrzeby ubezpieczania się od niego. Potrzeba ta pojawia się w momencie „B”. Może to być zaskakujące, ale wówczas Michał potrzebował ubezpieczenia bardziej niż w sytuacji „C”, „D” czy „E”.

Ania była już wtedy ekonomicznie uzależniona od Michała. Nie pracowała, nie miała swoich oszczędności ani majątku. Do tego, by zmniejszyła etat do 1/4 namówił ją Michał. Pomijając oczywiste skutki tragedii, śmierć Michała byłaby ekonomiczną katastrofą dla dziewczyny.

Nawet gdyby stała się jedynym spadkobiercą w testamencie (ręka do góry, kto w wieku 29 lat miał testament?), musiałaby pozostałym członkom rodziny wypłacić zachowek. Nie była bowiem ustawowym spadkobiercą Michała.

Jeżeli Michał nie chciałby zostawić Ani w bardzo ciężkiej sytuacji ekonomicznej, powinien ubezpieczyć swoje życie przynajmniej do wysokości połowy wartości swojego majątku. Wystarczyłoby to na wypłatę zachowków dla jego rodziny.

W sytuacji „C” ekonomicznej katastrofy już by nie było. Ania wciąż musiałaby wypłacić zachowek swoim teściom, ale „tylko” w wysokości 25% wartości majątku. Można założyć, że oddałaby im jedno mieszkanie, sobie pozostawiając dwa i dom.

W momencie „D” pojawia się kolejna zachęta do ubezpieczenia: będziemy mieć dziecko. Z drugiej strony znika konieczność wypłaty zachowku dla rodziców – ponieważ spadkobiercami ustawowymi stają się Ania i Bartek. Wciąż jednak ubezpieczenie jest bardzo ważne: gdyby Bartek zmarł przed porodem, rodzice ponownie otrzymają prawo do zachowku.

W sytuacji „E” ubezpieczenie nie jest już tak istotne, jak wcześniej. Michał może dodatkowo zabezpieczyć rodzinę, ale brak ubezpieczenia nie byłby już tak dotkliwy ekonomicznie jak od momentu „B” do „D”. Jakkolwiek źle to nie zabrzmi, jego śmierć nie wpłynęłaby negatywnie na sytuację finansową. Dochody z najmu pozostałyby przecież na takim samym poziomie.

Podsumowując, Michał nie miał konieczności ubezpieczenia się w momencie „A”. Nie musiał też koniecznie się ubezpieczać w momencie „E”. Oczywiście mógł to zrobić; ubezpieczenie byłoby ekonomiczną rekompensatą dla rodziny. W sytuacjach „B”, „C” i „D” ubezpieczenie jest konieczne. Stanowi wówczas ważne zabezpieczenie dla Ani (i Bartka w „D”).

Pamiętajcie, że wspomniane ubezpieczenie nie jest jedyną formą manipulowania ryzykiem. Jest to transfer ekonomicznych skutków ryzyka wypadku. Można jednak to ryzyko załagodzić (kupić sobie auto, w którym będziemy bardziej bezpieczni, np. Lexusa ES lub Hyunday NEXO, zwycięzców testów zderzeniowych Euro NCAP), unikać (zamieszkać w mieście) lub zaakceptować (ale raczej nie w sytuacji „B”, wówczas siła ryzyka jest zbyt duża).

Gdy już wybierzemy sposób zarządzania istotnymi ryzykami, pora na sporządzenie zabezpieczających strategii finansowych. Strategie te mogą mieć formę składek na fundusze i ubezpieczenia, kosztów realizacji lub łagodzenia danego ryzyka. Gdy będą gotowe, należy je uwzględnić w naszym Planie Finansowym.

6. Przemyśl plan kredytowania

Kredyty mogły się już pojawić w naszym planie – na etapie prognozowania kosztów życia, przygotowywania planu wydatków lub strategii finansowych. Teraz musimy jeszcze raz przeanalizować czy warto brać kredyt w danym momencie i czy w ogóle będziemy w stanie go wziąć. Musimy mieć przecież odpowiednią historię kredytową, zdolność kredytową oraz ewentualne zabezpieczenia.

Z drugiej strony: czy w którymś momencie nie powinniśmy jednak wziąć kredytu? Może fundusz awaryjny lepiej zamienić na kartę kredytową? Może fundusz emerytalny zamienić na kredyt hipoteczny? Dobrze przemyślany kredyt może być zarówno skutecznym narzędziem zabezpieczenia się przed ryzykiem jak i metodą oszczędzania.

Rozdział dotyczący kredytów znajduje się w dalszej części Elementarza. To, co teraz robimy, nie jest jeszcze ostatecznym planem finansowym. Zanim zaczniecie te kredyty rzeczywiście brać, zdążycie przeczytać rozdział im poświęcony. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kredyty muszą być dobrze przemyślane i dopasowane do naszej sytuacji finansowej, a przede wszystkim świadomości finansowej.

Na Keep Simple nie przeczytacie, że kredyty są złe, banki są złe, rządy są złe. Jestem wyznawcą poglądu, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć z tego korzystać.

Później przedstawię lepsze narzędzia liczenia kosztu kredytów i zdolności kredytowej, na ten moment wystarczy wam jednak ten kalkulator.

7. Dodaj plan inwestowania

Jeżeli w waszym modelu cyklu życia na jakimś etapie pojawiają się nadwyżki finansowe (oszczędności), trzeba zaplanować sposób ich inwestowania. Jeżeli jakieś pieniądze mają leżeć, niech nie robią tego bezczynnie. Lepsze będzie konto oszczędnościowe oprocentowane na poziomie inflacji, niż nieoprocentowany ROR.

Sposób ulokowania pieniędzy zależy przede wszystkim od okresu, na jaki chcemy je „zamrozić”. Jeżeli jest to krótki okres, może to być lokata (od miesiąca wzwyż) lub obligacje korporacyjne (powyżej dwóch lat). Jeżeli wiecie, że będziecie w stanie zaakceptować większe ryzyko, możecie zainwestować w fundusze lub akcje. Jako punkt odniesienia możecie przyjąć stopę zwrotu indeksu (np. WIG, WIG 20, WIG 30) w okresie odpowiadającym długości inwestycji.

Jeżeli w wieku 32 lat będę mógł zainwestować 10.000 w akcje na 5 lat, moja stopa zwrotu wyniesie tyle, ile wynosiła za ostatnie 5 lat. Niestety, WIG w 2015 roku zjechał o 20% w dół. Wynika z tego, że straciłbym 13,55% mojej inwestycji [12 grudnia 2016, stooq.pl].
Może więc zainwestuję w fundusze inwestycyjne? Wchodzę na stronę Analizy.pl i otwieram notowania wszystkich funduszy inwestycyjnych, które są notowane od pięciu lat. Wszystkich takich funduszy jest 307, więc postanawiam sprawdzić jak poradził sobie środkowy fundusz: 307/2 = 153,5. Zmieniam tryb wyświetlania na 50 rekordów na stronie, wchodzę na czwartą stronę i patrzę na fundusze nr 153 i 154.
Są to Legg Mason Obligacji oraz BNP Paribas Papierów Dłużnych, oba w ciągu pięciu lat zarobiły 19,5%. Średniorocznie jest to jedynie 2,82%, niewiele więcej niż na lokacie, a zdecydowanie mniej niż na obligacjach korporacyjnych.

Czy oznacza to, że nie warto inwestować w akcje czy fundusze? Nie, tego bym nie powiedział. Jeżeli nauczysz się inwestować, nie będziesz miał problemu z osiągnięciem większych stóp zwrotu niż z obligacji. Rozdziały dotyczące inwestycji, podobnie jak kredytów, znajdują się w dalszej części Elementarza.

W powyższym przykładzie wystarczyłoby pilnowanie linii trendu i ścięcie straty w marcu lub kwietniu. To jest całkowicie prymitywna (w sensie: najprostsza) strategia, która pozwoliłaby na uzyskanie 10% zwrotu.

Przestrzegam jednak przed huraoptymistycznym podejściem. Łatwo jest przeanalizować historyczny wykres i wskazać momenty wejścia i wyjścia z inwestycji. W praktyce jednak jest już dużo ciężej. Nasza psychika to naprawdę potężna przeszkoda w inwestowaniu.

Gdy inwestuje się na papierze, może  to wydawać się proste. W rzeczywistości jednak, gdy zaczynasz inwestować własnymi pieniędzmi, opanowują cię silne emocje. Ciężko jest podjąć pewne decyzje (jak np. zamknięcie pozycji ze stratą -5%, by zapobiec dalszym stratom), jeżeli dotyczy to naszych własnych pieniędzy i nas samych. Największym wrogiem inwestora jest sam inwestor.

8. Przygotuj plan emerytalny

Ostatnim etapem przygotowywania Planu Finansowego, jaki obecnie poruszymy, jest planowanie emerytalne. Tak właściwie jest to przedostatni etap planowania finansów osobistych, jednak planowanie sukcesji chwilowo sobie odpuścimy.

By zacząć, musimy mieć oszacowane koszty życia na emeryturze. Powinniście to zrobić w kroku trzecim. Jeżeli nie zrobiliście, to proponuję wrócić do pierwszego kroku. Plan Finansowy musi być dokładny, trzeba się starać od samego początku.

Teraz nie będziemy liczyć precyzyjnej prognozy emerytury. To temat na cały rozdział – pojawi się w Elementarzu później.

Skorzystamy z kalkulatora przygotowanego przez ZUS, zakładając, że relacja naszego wynagrodzenia do wynagrodzenia przeciętnego jest stała. To znaczy, że jeżeli dzisiaj zarabiamy 2400 brutto, (czyli 58,17% wynagrodzenia przeciętnego), na dalszym etapie kariery wciąż będziemy zarabiać 58,17% wynagrodzenia przeciętnego.

Kalkulator Emerytalny

Wprowadzamy miesiąc i rok urodzenia, wiek przejścia na emeryturę, rok rozpoczęcia pracy i miesięczne wynagrodzenie brutto. Musimy jeszcze wstawić kwotę składek za ostatni rok – obliczamy ją np. tutaj. W pozostałych dwóch rubrykach wpisujemy „0” (chyba, że w 2012 dostaliśmy list od ZUS). Kalkulator emerytalny wyliczy nam zarówno nominalną jak i realną kwotę emerytury oraz jej stosunek do wynagrodzenia przeciętnego.

Jacek postanowił nauczyć się zarządzać swoimi finansami. Planuje teraz swoją emeryturę. Urodził się w styczniu 1990, pracuje od 2015 roku i zarabia brutto 2400. Jego emerytura brutto (jeżeli przejdzie w wieku 67 lat) wyniesie w wartościach realnych (na 2016 rok) 1523,93 zł.
Emerytura netto = Emerytura brutto – składka na ubezpieczenie zdrowotne – zaliczka na podatek dochodowy
Składka na ubezpieczenie zdrowotne = Emerytura brutto x Podstawa wymiaru składki (obecnie 9%)
Zaliczka na podatek dochodowy = Podstawa opodatkowania – Kwota składki zmniejszająca zaliczkę (obecnie 7,75%) – Kwota zmniejszająca podatek/12 (w 2016 wyniosła 556,02 zł)
Emerytura netto Jacka = 1523,93 – składka na ubezpieczenie zdrowotne – zaliczka na podatek
Składka na ubezpieczenie zdrowotne = 1523,93 x 9% = 137,15
Zaliczka na podatek dochodowy = (1523,93 x 18%) – (1523,93 x 7,75%) – (556,02/12) = 274,31 – 118,10 – 46,33 = 109,88
Emerytura netto Jacka = 1523,93 – 137,15 – 109,88 = 1276,90

Teraz możemy obliczyć naszą lukę emerytalną, a potem oczekiwaną długość życia na emeryturze i fundusz emerytalny

Luka Emerytalna = (Koszty Życia na emeryturze + 1/12 rocznych większych wydatków) – Emerytura
Fundusz Emerytalny = Luka Emerytalna (miesięcznie) x Oczekiwana długość życia na emeryturze (w miesiącach)
Według planu Jacka, na emeryturze koszty życia będą wynosiły 1650 zł. Będzie kupował co cztery lata nowy telewizor i komputer (łącznie 3000 zł), jeździł dwa razy w roku na wakacje (rocznie 2400 zł) oraz przeznaczał 1000 zł na prezenty.
Roczne większe wydatki = 3000/4 + 2400 + 1000 = 4150 zł
Luka Emerytalna = (1650 + 345,83) – 1276,90 = 1995,83 – 1276,90 = 718,93 zł
Do życia na zaplanowanym poziomie zabraknie mu 718,93 zł miesięcznie. Według tabel GUS będzie żył na emeryturze przez 15 lat (180 miesięcy). Potrzebuje więc zgromadzić dodatkowy fundusz emerytalny w wysokości 129.407,40 zł.

Po zgromadzeniu funduszu nie będziemy już pieniędzy inwestować, tylko utrzymywać ich wartość nabywczą. Możemy to zrobić trzymając je np. w formie obligacji skarbowych. Budując fundusz emerytalny musimy jednak uwzględnić inwestowanie oszczędzanych pieniędzy.

Na początku możemy wybrać dowolne instrumenty finansowe, nawet fundusze czy akcje. W miarę zbliżania się do końca aktywności zawodowej coraz większą część należy inwestować w bezpieczniejsze aktywa.

Tworząc plan emerytalny, powinniście pamiętać o zmianie wartości pieniądza w czasie. Dla uproszczenia polecam przyjąć trzy stałe stopy oprocentowania. Jeżeli liczycie na wartościach rzeczywistych, przyjmijcie również rzeczywiste stopy procentowe. Przykładowo dla lokat 2%, dla obligacji przedsiębiorstw 4,5% i dla akcji i funduszy 7%.

Do policzenia, ile miesięcznie musimy odkładać, wykorzystamy kalkulator poznany w poprzednim rozdziale. Musimy tylko zmienić zakładkę ze „FV” na „PMT” – ponieważ w tym przypadku nie szukamy wartości przyszłej, tylko miesięcznej składki, jaką przeznaczać trzeba do zbudowania potrzebnego nam funduszu emerytalnego.

Tutaj macie link do kalkulatora z załadowanymi danymi Jacka.

Jacek postanowił odważyć się na zwiększenie poziomu ryzyka swoich inwestycji. Liczy więc składkę na fundusz emerytalny w oparciu o stopę zwrotu z obligacji przedsiębiorstw. Do emerytury pozostało 40 lat, a oszczędności póki co żadnych nie ma. Rocznie musi odkładać 1209,08 zł, co daje 100,76 zł miesięcznie.
Wie, że musi zacząć jak najszybciej. Gdyby zwlekał pięć lat, miesięczna składka wzrosłaby do 132,32 zł. Z każdym rokiem zwłoki, składka rosłaby coraz szybciej. Dodaje więc do swojego planu finansowego miesięczną składkę na Fundusz Emerytalny w wysokości 100,76 zł.
Oczywiście, wszystkie wcześniejsze wyliczenia znowu się pozmieniały i musi całość przerobić od początku. Doskonale jednak wie, że warto. Zaplanowanie swoich przepływów finansowych było dla niego szokujące. Zawsze wyznawał filozofię jakośtobędzie, teraz jednak wie, że bez wykonania Planu Finansowego, rozminąłby się bardzo z tym, co chce w życiu osiągnąć.

Plan Finansowy zwiększa szanse na szczęście w życiu

Jeżeli przeczytaliście do samego końca, gratuluję. Teraz już wiecie, na czym polegają finanse osobiste i jak potrafią zaskakiwać. Plan jest waszą mapą, a bez mapy ciężko się podróżuje.

Często koronnym argumentem kończącym dyskusję dlaczego nie warto planować jest: „nie chcę by moje życie było nudne i przewidywalne”. Czy teraz, po zobaczeniu czym jest Plan Finansowy możecie powiedzieć, że życie z planem będzie przewidywalne? Z pewnością nie.

Podróż z mapą nie jest nudna. Mogą cię spotkać dokładnie takie same przygody, jak bez mapy. Ale dodatkowo wiesz, gdzie są rzeczy warte zobaczenia. Zwiększasz szansę na to, że wycieczka będzie ci się bardziej podobać. Warto więc zabierać w podróż mapę. Tak samo, jak warto w podróż życia zabrać ze sobą swój własny Plan Finansowy.

Że trudno go zrobić? A co w nim jest trudnego? Całek potrójnych nie ma, macierzy też nie. Nawet nie ma modeli ekonometrycznych. Jest tylko dodawanie, odejmowanie, dzielenie i mnożenie. Nic trudnego. Zgadzam się jednak, że ciężko  jest go zrobić. To naprawdę kawał męczącej i wymagającej pracy. Ale warto.

Jeżeli ktoś ma problem z samodzielnym zrobieniem planu finansowego, może udać się po pomoc. W następnym rozdziale będzie o tym, do kogo i po jaką pomoc udawać się można.


Streszczenie

Przerobione już tematy powinny Wam pozwolić na spróbowanie zrobienia pierwszego planu finansowego. Jest to dosyć długi proces, w którym trzeba uwzględnić wiele elementów. Wymaga więc ciągłych zmian i dostosowywania go do nowo-pojawiających się informacji. Ważne jest jednak, by był przygotowany dokładnie i starannie. Składa się on z następujących etapów:

1) Przygotowania  własnego modelu cyklu życia, czyli ustalenia obecnej pozycji życiowej i finansowej oraz rozplanowania na osi czasu wszystkich celów, jakie chcemy osiągnąć. Wymaga to również prognozy długości życia. Można ją przygotować na podstawie średniej życia, oczekiwanej dalszej długości życia lub średniej życia w naszej rodzinie. Model trzeba podzielić na fazy życia, jakich się spodziewamy.

2) Przygotowania prognozy dochodów. Można ją przygotować ręcznie, prognozując w których momentach dochód powinien się zmieniać lub stosując dane statystyczne. Należy przyjąć średnie tempo w jakim dochód rośnie, wybrać moment do którego on będzie rosnąć, a następnie przyjąć średnie tempo spadku jego wysokości.

3) Przygotowanie prognozy kosztów utrzymania poziomu życia. Polega ona na wykonaniu prognostycznych budżetów dla przyszłych faz życia. Drugą metodą jest przygotowanie jednego budżetu i ustalenie stałego wzrostu poszczególnych kosztów w określonym czasie.

4) Przygotowanie planu większych wydatków. Obejmuje on zarówno zakup kolejnych składników majątku, jak i wydawanie pieniędzy na rzeczy niematerialne, takie jak kursy, szkolenia czy wakacje.

5) Zabezpieczenie się przed ryzykiem. Podczas identyfikacji warto skorzystać z listy ryzyk, które mogą wystąpić w finansach osobistych. Dzięki niej łatwiej jest nie przeoczyć istotnych zagrożeń. Zabezpieczanie się przed ryzykiem jest ważne nie tylko z perspektywy jednego człowieka, ale również całego społeczeństwa. Jeżeli bowiem wiele osób nie zabezpieczy się przed konkretnym ryzykiem, w przypadku jego wystąpienia staje się on problemem społecznym. Sposób zabezpieczenia się przed ryzykiem wymaga indywidualnej analizy. Istnieje wiele ryzyk i wiele czynników, które na nie wpływają. Nie da się zabezpieczyć wszystkich ludzi jednym, tym samym sposobem. Każdy musi samodzielnie opracować swój plan zabezpieczania się.

6) Przemyślenie planu kredytowania.

7) Przemyślenie planu inwestowania.

8) Przygotowanie planu emerytalnego. Polega on na obliczeniu przyszłej emerytury netto, luki emerytalnej oraz wysokości funduszu emerytalnego, który ową lukę zapełni. Trzeba zaplanować w jaki sposób fundusz w odpowiedniej wysokości zostanie zgromadzony.

Przygotowując Plan Finansowy zwiększasz szanse na osiągnięcie swoich celów. Jest to męczący proces wymagający włożenia dość dużego wysiłku, którego warto się podjąć.


Pojęcia

Plan Finansowy, Oś Życia, średnia długość życia, oczekiwana dalsza długość trwania życia, moment bazowy, lista ryzyk, emerytura netto, luka emerytalna, fundusz emerytalny

W poprzednim rozdziale:

przypomnij sobie dlaczego wartość pieniądz w czasie się zmienia

W następnym rozdziale:

dowiedz się kogo można nazwać doradcą finansowym


Bibliografia:

  1. Salter John R., Harold Evensky, Calculating a sustainable withdrawal rate: a comprehensive literature review, Journal of Personal Finance 2008, Vol. 6 Iss. 4.